Wysłany: 2007-12-07, 19:11 Polska Subkultura Hip-Hopowa
W temacie tym proszę się wypowiadać na temat subkultury hip hop, jakie są wasze spostrzeżenia , jakie dostrzegacie wady a jakie zalety.Mile widziane są wasze opinie na temat szerokich spodni, fryzury na łyso ...itp.Dlaczego więkrzość starszych ludzi sądzi że subkultura hip hopowa to coś złego.
Próba rekonstrukcji kulturowego obrazu świata determinowanego przez język subkultury hip-hop :
1.Wstęp :
Język, w jakim tworzone są teksty danej kultury, w pewien sposób determinuje ramy poznawcze odpowiedniej wspólnoty kulturowej. Założenie to zgodne jest z głównymi tezami lingwistyki kulturowej, według których język jest rezerwuarem wiedzy o świecie danej wspólnoty1. Jeżeli bowiem obraz świata akceptowany w danej kulturze składa się tylko z takich elementów, które jej język wyróżnia w sposób leksykalny (przez nazywanie) lub gramatyczny (przez kategoryzację), to w konsekwencji, przy pomocy analizy jej języka można zrekonstruować funkcjonujący w niej obraz świata.
Zadaniem badawczym niniejszej pracy jest odsłonięcie obrazu świata determinowanego przez język tekstów piosenek polskiej kultury hip-hop. Przed przystąpieniem do realizacji owego celu należy jednak wyjaśnić znaczenia pojęć kulturowy obraz świata i język kultury hip-hop oraz sformułować metodę badawczą zastosowaną w pracy. Krótko mówiąc, należy najpierw określić przedmiot badań i sprecyzować założenia metodologiczne.
1.1 Kulturowy obraz świata :
Zawartość znaczeniową pojęcia kulturowego obrazu świata możemy ustalić posługując się pojęciem świata fikcji (lub zamiennie świata przedstawionego) i kategoriami teorii aktów mowy Johna Langshawa Austina. W ontologiach fikcji świat przedstawiony definiowany jest jako klasa stanów rzeczy denotowanych przez poszczególne zdania danego utworu. W tym sensie, każdemu jednemu tekstowi literackiemu odpowiada dokładnie jeden, unikatowy świat przedstawiony. Utwór literacki nie opisuje świata fikcji, gdyż ten przecież sam, niezależnie od utworu nie istnieje, nie może być zatem przecież przedmiotem opisu. Jest on natomiast przez tekst konstruowany. Pomiędzy światem fikcji a światem rzeczywistym zachodzą co najwyżej relacje podobieństwa, czy analogii.
Pojęcie kulturowego obrazu świata jest pod pewnymi względami podobne do pojęcia świata przedstawionego. Kulturowy obraz świata powstaje w wyniku użycia języka w mocy perlokucyjnej, czyli w celu wytworzenia pewnych artefaktów i stanów mentalnych w umysłach odbiorców tekstów kultury. Analogicznie do wcześniej opisanego pojęcia, kulturowy obraz świata nie stanowi opisu świata rzeczywistego, lecz konstruuje pewien świat. Wynika to z faktu, iż teksty kultury nie mają charakteru illokucyjnego. Kulturowy obraz świata różni się jednak od świata fikcji tym, że wiąże go ze światem rzeczywistym więcej relacji, niż tylko czyste przypadkowe podobieństwo. Jest on mianowicie pewną interpretacją doświadczeń epistemicznych wspólnoty kulturowej. Posługując się metaforą, można ową różnicę ująć w następujący sposób: światem fikcji jest treść malowidła, zaś kulturowym obrazem świata treść fotografii. Innymi słowy, w dziele literackim mamy do czynienia z różnorakimi sposobami obrazowania, zaś powszednie przekazy kultury takie, jak piosenki, rozmowy, teksty artykułów prasowych, zawsze zobowiązane są do obrazowania w mniejszym lub większym stopniu realistycznego.
Inną, niezwykle istotną różnicą pomiędzy światem fikcji a kulturowym obrazem świata jest ich sposób istnienia. Pierwszy istnieje dlatego, że istnieje utwór literacki i jego fizyczny nośnik: książka, broszura, bity pamięci. Drugi zaś istnieje jako społeczny artefakt, nie jest utrwalony na żadnym fizycznym nośniku. Śladem jego istnienia jest właśnie wspólnota językowa danej społeczności. Co więcej, zmiany w języku owej społeczności pociągają także zmiany w obrazie świata przez nią przyjętego. Dlatego kulturowy obraz świata nie jest bytem trwałym i niezmiennym.
1.2 Język kultury hip-hop – materiał badawczy :
Materiał badawczy dla niniejszej pracy będą stanowiły wybrane teksty piosenek współczesnego polskiego hip-hopu. Materiał ten nie daje oczywiście kompletnej wiedzy o języku subkultury hip-hopowej, której teksty obejmują przecież jeszcze między innymi wszędzie dostrzegalne graffiti, teksty prasowe (wszak na polskim rynku prasowym ukazuje się kilka tytułów poświęconych wyłącznie tej subkulturze), czy wreszcie teksty hip-hopowego internetu (np. blogi, których autorami są członkowie wspólnoty tej subkultury).
Decyduję się jednak ograniczyć tylko do tekstów piosenek hip-hopu, ponieważ to one w największym stopniu wpływają na zasoby leksykalne języka tej kultury, wyznaczają konwencje komunikacyjne, są wreszcie źródłem wyrazów modnych funkcjonujących w języku polskim poza obrębem kultury hip-hop. Język muzyki hip-hop jest także językiem żywym, spontanicznym, ponieważ większość tekstów piosenek powstaje w wyniku tzw. freestyle’owania, czyli rymowania na żywo, bez uprzedniego przygotowania.
Jakkolwiek subkultura hip-hop ma swoje ściśle określone korzenie (czarne slumsy wielkich miast amerykańskich), zaś w Polsce zadomowiła się przede wszystkim w blokowiskach miast takich jak Warszawa, Poznań, Łódź, Wrocław, Szczecin, decyduję się analizować jej język w oderwaniu od jej rodowodu. Nie znaczy to wszak, że podejmę próbę jakiegokolwiek zuniwersalizowania jej obrazu świata. U podstaw tej decyzji leży raczej
przekonanie, że interpretacja tekstu w ścisłym związku z życiorysem lub tłem kulturowym jego twórców zaciemnia obraz świata, jaki ów tekst konstruuje.
1.3 Założenia metodologiczne :
Analiza materiału językowego będzie polegała na wyodrębnieniu spośród tekstów piosenek elementów językowych charakteryzujących następujące kategorie opisu świata:
- Kategorię przestrzeni/miejsca;
- Kategorię czasu;
- Kategorie społeczne;
- Kategorię twórcy.
Jakkolwiek są to kategorie bardzo ogólne, umożliwiają w miarę kompletną rekonstrukcję kulturowego obrazu świata budowanego przez twórców kultury hip-hop. Wszak nie oczekujemy, że obraz ten będzie całkowicie różny od obrazu świata determinowanego przez standardową wersje języka polskiego, natomiast różnice, których się spodziewamy pojawią się najpewniej na polu systemu wartości i postrzegania społeczeństwa.
Celem cząstkowych rekonstrukcji obrazu świata będzie wyodrębnienie specyficznych nazw określających elementy danych kategorii, odsłonięcie ich zawartości pojęciowej oraz ujawnienie ich konotacji poprzez wskazanie kontekstów, w jakich występują. Sformułowane w ten sposób hipotezy dotyczące obrazu świata determinowanego przez język hip-hopu weryfikowane będą przez adekwatne cytaty, wyróżnione kursywą.
2. Obraz świata w subkulturze hip-hop :
2.1 Przestrzenne granice świata :
Noc, miasto, czas dla poszukiwaczy wrażeń,
Światła, rytm, ulic szyk, non-stop prowadzi nas razem...
(O.S.T.R. Tabasko)
Od 22 lat tu, w sferze legend i faktów
w miejscu, gdzie Bóg psuje nastrój
widmem codziennych obrazków
ciągnę świat swój...
(O.S.T.R. Echo miasta)
...Ten sam widok za oknem od lat obserwuję
Pytasz jak jest w moim mieście
Mówię: dobrze się tu czuję
Chociaż w ramach zamknięty w cieniu bloków pozostaję...
(Jeden Osiem L Miasto bez snu)
...wspomóc okolicę dzielnicę ukochaną mą ulicę na której się wciąż chowam którą na
co dzień widzę pustka dookoła szarzyzna ludzka masa alkoholem wspomagana
popękane mury czasu odciśnięte piętno piękno tutaj to pojęcie abstrakcyjne tutaj
wszystko dookoła jest jakieś dziwne pokręcone pokrzywione czarno-białe i matowe...
(Peja Czas przemija)
...coraz więcej zombi w metropolii...
...w blokach i tak będzie gorzej...
(WFD Aluminium)
Już powyższych kilka cytatów pochodzących z tekstów hip-hopu pozwala zauważyć, że stale obecnym elementem przestrzeni świata jest miasto. W zasadzie, cały obraz świata kultury hip-hop to obraz świata miasta. Słowo "miasto" jest w języku owej kultury pewnym słowem kluczem, konotującym szczególny wycinek rzeczywistości. O tym, jakie konotacje wywołuje to słowo świadczą jednostki semantyczne, które nagminnie się w jego kontekstach powtarzają. Są to między innymi: szarzyzna, matowość, dzielnice, osiedla, bloki, ulice, ludzkie masy, ziomale (czyli osoby o znanych twarzach, pochodzące z tego samego miejsca, tuziemcy), ławki, browarex (czyli piwo).
Należy także zauważyć, że bardzo często wyraz "miasto" zostaje opatrzony zaimkiem dzierżawczym "moje" lub "nasze". W ten sposób manifestuje się poczucie wspólnoty mieszkańców całej przestrzeni miejskiej. Zjawisko to jest o tyle ciekawe, że obecne także w powszechnym obrazie świata poczucie przynależności do wspólnoty bloku czy ulicy zostaje tu przetransponowane na całą strukturę socjourbanistyczną. Co więcej, silna identyfikacja członków wspólnoty kultury hip-hop z miastem nie implikuje wcale bezkrytycznego uwielbienia owej przestrzeni. Miasto zamyka, w mieście jest źle, będzie gorzej, miasto jest "pokręcone i pokrzywione", w mieście "Bóg psuje nastrój". Skąd zatem, mimo wszelkich pejoratywnych określeń miasta, bierze się ów lokalny patriotyzm? Źródłem tych niezwykle silnych związków emocjonalnych z miastem i poczucia tożsamości może być fakt, że w zasadzie przestrzeń miasta jest jednocześnie przestrzenią całego świata obrazowanego przez język kultury hip-hop. Granice miasta wyznaczają granice całego świata, doświadczenia epistemiczne nie dotyczą już innych przestrzeni. Dlatego to, co na pierwszy rzut oka wydaje się być lokalnym patriotyzmem staje się patriotyzmem globalnym, gdyż miasto i świat zostają utożsamione.
2.2 Czas - źródło frustracji :
Tym, co najczęściej charakteryzuje kategorię czasu w rozmaitych kulturach społecznych jest jego tempo, rozumiane jako ilość czynności, pula działań, jakie wykonać można w jego konwencjonalnej jednostce, np. w ciągu doby. Czas jest tematem sporej ilości piosenek hip-hopu, a jego nieodłącznym atrybutem jest zawrotnie szybkie tempo, które sprawia, że jest on tracony i marnowany. W języku hip-hopu czas nie płynie, lecz ucieka, ulatuje, "jest czasem werbla". Autorzy tekstów zdradzają powszechną nieumiejętność organizacji i opanowania czasu:
Znów kolejny dzień ci uciekł, głupot narobiłeś jeszcze więcej...
(Peja Kolejny stracony dzień)
Czas werbla, co uprzyjemnia moment stania przy ławce pod domem...
(O.S.T.R. Tabasko)
...przecież nic się nie dzieje czas kradnie nam życie a ty masz jeszcze nadzieję na
zdobycie czegokolwiek...
...takie same wspomnienia uniesienia przeżycia sytuacje i libacje naprawdę mówię
prawdę każdy przyzna mi tu rację chociaż czas nam ucieka chociaż czas nam ulatuje
tutaj nic się nie zmienia każdy życie swe marnuje...
Czas przemija czas przemija odchodzi w zapomnienie każda upragniona chwila.
(Peja Czas przemija)
Z jednej strony czas w świecie obrazowanym przez hip-hop upływa szybko i nieuchronnie, z drugiej jednak nie niesie za sobą żadnych zmian. Kontrast ów wywołuje frustrację, która wobec tradycyjnych filozoficznych frustracji wywołanych przez pojęcie czasu okazuje się być całkiem nowatorska. Dla Jaspersa i Sarte'a uciekający czas implikował nieustanne zmiany i ciągłe stawanie się człowieka, dlatego źródłem bezsilności było poczucie indeterminizmu przyszłości i niemożności ogarnięcia teraźniejszego, chwilowego stanu świata. Dla twórców hip-hopu frustrujące jest dokładnie odwrotne zjawisko: galopujące przemijanie czasu nie powoduje żadnej zmiany, żadnego sartre’owskiego "stawania się" człowieka.
2.3 Społeczna mapa świata:
Obraz świata determinowany przez język kultury hip-hop ujawnia najwięcej swych cech specyficznych właśnie w warstwie interpretacji życia społecznego. Analizując język hip-hopu w tej kategorii należy wziąć pod uwagę podział społeczeństwa na grupy (jakim kryterium posługuje się hip-hop wyróżniając takie, a nie inne, grupy społeczne?), płeć jako czynnik determinujący pozycję w społeczeństwie oraz hierarchizację problemów społecznych dokonywaną przez język hip-hopu. Istotne jest także postrzeganie przez kulturę hip-hop roli twórcy tekstów owej kultury. Zagadnienia te zostaną omówione w niniejszym rozdziale w powyższej kolejności, natomiast kwestia pozycji twórcy hip-hopu w strukturze społecznej podjęta zostanie w rozdziale ostatnim, po naszkicowaniu systemu wartości reprezentowanego przez kulturę hip-hop
(A) Wyróżnione grupy społeczne i ich podstawowe opozycje:
Na społecznej mapie hip-hopu język rysuje podstawową opozycję "my - oni", w której "my" obejmuje wspólnotę subkultury zaś etykieta "innych" dotyczy przede wszystkim policji, polityków, ludzi mediów, wykształconych, bogatych i tzw. fałszywych freestyle'owców. Tym, co odróżnia dwie strony opozycji jest status ekonomiczny ("oni" są bogaci, "my" jesteśmy biedni) oraz implikowany przezeń system wartości. Krótko mówiąc, biedni są prawdziwi, gdyż ich naczelną wartością jest szczerość, natomiast bogaci są fałszywi, gdyż ich naczelną wartością są pieniądze, co więcej, ich słowa nie odzwierciedlają ich czynów.
W dychotomicznym podziale społeczeństwa niewyraźną pozycję zajmują kobiety. W języku hip-hopu wyraz "kobieta" konotuje przeważnie żądzę pieniądza, nieszczerość i obłudę, zatem płeć piękna powinna zajmować miejsce pośród "fałszywych". Jednak nie każda kobieta określana jest nazwą o pejoratywnych konotacjach. Dla określenia kobiet, które nie są wrogami wspólnoty, język hip-hopu ukuł jednak inne nazwy, np. "fajna babka", "pani". Zatem, w zależności od tego, czy dana osoba płci żeńskiej określona jest słowem "kobieta" (lub jednym z jego wielu pejoratywnych synonimów), czy też "babka", należy bądź do wspólnoty, bądź do jej antagonistów.
Język hip-hopu dysponuje różnorodnymi nazwami określającymi wyodrębnione na diagramie grupy. Mieszkańcy blokowisk to: ziomale, ziomy, ziomki, ziomple (kontaminacja zioma i kumpla), goście (gościu w liczbie pojedynczej), chłopaki, zmarnowane pyski, te same ryje, znane twarze, znajomi z ławki pod domem, bliscy. Biedni, bezrobotni, ciemiężeni i wyzyskiwani, następna grupa projektowanych adresatów hip-hopu, to robokopy, ospali, eliminowani, stworzeni, żeby żyć w ogonie, ludzie bez nazwiska (Liber Skarby), dzielnicowe cienie, Polacy na życiowym kacu (5 2 Dębiec Konfrontacje).
Równie obszernym zasobem słownictwa, aczkolwiek bardzo negatywnie nacechowanego, posługuje się hip-hop by nazwać i scharakteryzować swoich antagonistów. Policja, zasadniczy wróg całej wspólnoty to w jej slangu psy, pały, policyjna kiła, mendy, konfidenci, suki, niewidoczne zjawy. Interakcje z policją charakteryzowane są w nawiązaniu do konfliktów militarnych (nasza wojna z nimi, na Jeżycach Bejrut albo była Jugosławia), lub piekła (szybki dojazd na aleje, diabeł w ryj mi się śmieje; penitencjarne piekło). Antagonizm zaznacza się także w przesadnej (jak na standardy tej subkultury) wulgaryzacji języka użytego w tekstach mówiących o policji (np. 997 Peji). Dodać należy, że skrót H.W.D.P., będący tytułem jednej z piosenek, nieortograficznie szyfrujący wyrażenie "chuj w dupę policji" przyjął się w slangu młodzieżowym jako wulgarne przekleństwo, używane nie tylko w stosunku do policji.
Na linii opozycji "my versus wykształceni" pojawia się, oprócz zbioru określeń osób wykształconych (wiedzojady, studenty, magister-blokers), negatywne postrzeganie kultury studenckiej (np. obelgą jest zwrot: rymy masz jak wiersze z "Cogito", użyte w piosence Ziom za ziomem autorstwa O.S.T.R.) i instytucji edukacyjnych:
...Edukacja przekręciła mnie jak karuzela...
...Szkoła, szkoła robi tobie doła...
...Nie spać po nocach, pożerać księgi i rozumy,
tumany wiedzy, ryć kurwa ryć, żeby żyć nie było kiedy...
Szkoła cię zadręcza? Nigdy się nią nie przemęczaj...
(Ascetoholix Szkoła)
Magistry, studenci, absolwenci,
Most important jest tytuł a mnie jakoś to nie kręci.
Chęci wolę, cały schemat pierdolę.
Szczerość wolę, czy nauczą tego w szkole?
Wszakże no jakże pięknie brzmiące słowa
Bodajże zmienia ciebie czysta polska mowa.
Bez H. K. P. S. J.
To tylko w wojsku albo na ulicy lot.
Wyłapałeś znów tysiące słów,
Głów od myślenia z których żadna nic nie zmienia
Papier w kieszeniach, faktur plik za przemyślenia,
(Jeden Osiem L Powodzenia)
U podstaw wrogości wobec wykształcenia leży przekonanie, że instytucje akademickie są źródłem nierówności, wyścigu szczurów, rywalizacji o tytuły i pieniądze. Poza tym, wyższe wykształcenie kojarzone jest z władzą, zaś władza z polityką i majątkiem. Politycy są natomiast kolejną grupą społeczną, którą język hip-hopu określa mianem judaszy, frajerów, dyplomowanych osłów, nieodróżnialnych od świń, rakotwórczego środowiska, szczurów, partyjnych ciot, idiotów dopuszczonych do głosu. W odniesieniu do klasy politycznej pojawia się mniej wulgaryzmów niż w odniesieniu do policji, jednak podobnie, klasa polityczna stanowi temat sporej ilości piosenek (np. Jeden Osiem L: 51 Stan, O.S.T.R.: Kakofonia, A.B.C.). Wyraz polityka ma wydźwięk pejoratywny, konotuje defraudację, kumoterstwo, krętactwo, schorowaną biurokrację (O.S.T.R.: Kakofonia), brak honoru, korupcję, nieszczerość, handel, manipulację emocjami, sztuczny patos.
Kolejni wrogowie hip-hopu to media i ludzie nimi sterujący. Mechanizm tego antagonizmu bardzo przypomina marksistowską wizję robotnika-ciemiężonego i kapitalisty-ciemiężyciela. Ludzie mediów, czyli właściciele wytwórni płytowych, rozgłośni radiowych i stacji telewizyjnych (media drukowane nie znajdują swojego odbicia w hip-hopowym obrazie świata) są, analogicznie do polityków, właścicielami niebotycznych fortun, które zdobyli nie płacąc twórcom prawdziwej muzyki (czyli hip-hopu) za ich pracę. Ci twórcy, którzy otrzymali należną zapłatę, musieli sprzedać się:
Ile ci zapłacić, by zobaczyć jak się szmacisz?
(5 2 Dębiec Kto?!)
Nieuczciwość wytwórni fonograficznych zmusza twórców hip-hopu do komercjalizacji muzyki, ale prawdziwi raperzy nie poddają się temu przymusowi, ponieważ, jak śpiewa Liber:
Mamy swoje skarby,
Mamy coś, czego nie zabiorą nam.
(Liber Skarby)
Tymi skarbami są godność, honor, szczerość, z których okradają hip-hop media (baunsbranża - określenie pochodzące od angielskiego to bounce - odbijać się). Okradanie to odbywać się może na wiele sposobów. Jednym z nich jest burzenie więzów przyjaźni pomiędzy twórcami, czego ilustracją jest piosenka O tym co było Peji, opowiadająca o przyjaźni Peji i Icemana, brutalnie zniszczonej przez gada (hip-hopowe określenie wydawcy płyt). Następną niecną taktyką mediów jest nęcenie twórców pokusą sławy:
do przodu bez strat
kasa synonim rap ?
plastik na billboardach
czujesz ten smak?
to bierz weź to
sprzedaj się jak kurwa
scyzoryk z kielc?
...
nielegal domem rapu a nie wielka wytwórnia
pełen pokus
brokat błyszczy
zaślepia to co widzisz
i niszczy
rap to nie opcja dla korzyści
...pieprzę ten wyścig
zatrzymam się tu
pozostając czysty.
(Owal/Emcedwa ft. Mezo Pełen pokus)
Media, kusząc raperów sławą i pieniędzmi, łamią etos hip-hopu, który naszkicowany zostanie w dalszych rozdziałach. Ci natomiast, którzy pokusie sławy ulegli, nazywani są fałszywymi freestyle'owcami. Wyraz freestyle'owiec oznacza kogoś, kto uprawia freestyle (synonim w języku subkultury: rymuje) czyli komponuje teksty spontanicznie, bez przygotowania, np. techniką strumienia świadomości. W konotacji tego słowa zawiera się jednak także etos hip-hopowca; jeżeli freestyle'owiec łamie ów etos, zasługuje na miano fałszywego. Niektórzy jednak nie łamią go świadomie lecz z jego nieznajomości; ci określani są mianem robiących "wow" młodych chłopców (O.S.T.R.: Ziom za ziomem).
Pośród fałszywych freestyle'owców większość stanowi młodzież z bogatych domów, słuchająca hip-hopu ponieważ jest modny, nie identyfikująca się z systemem wartości reprezentowanym przez tę subkulturę.
Bogaci wywodzą się jednak także spośród środowisk blokowisk. Stanowią wzór do naśladowania dla członków wspólnoty hip-hop, o ile tylko majątek nie przewraca im w głowach:
...Kiedyś znajomy, dziś garniak, neseser, ubogo sweter
Zero gadki, jemu jest lepiej, niż nam dziś
Więc czemu ma się zniżać do gościa z ławki
Niegdyś w oparach gandzi, teraz zapomni...
(O.S.T.R.: Rachunek sumienia)
Ci jednak wstydzą się swoich korzeni, dlatego obejmuje ich kategoria obcych, innych, fałszywych (bo zdradzili etos nędzy blokowiska).
(B) Wizerunek kobiety :
Musisz pamiętać, że każda kobieta to judasz!
(Peja Materialna dziwka)
W języku hip-hopu występują dwie grupy określeń kobiety, tworzące jej wizerunek, z których ta znacznie obszerniejsza, odnosi się do kobiet fałszywych i obejmuje nazwy nacechowane ujemnie. Klasa wyrażeń określających kobiety normalne (czy też prawdziwe, by posłużyć się tym prymarnym kryterium podziału społeczeństwa w języku hip-hopu) jest bardzo uboga i obejmuje nazwy takie jak fajna babka, pani, lala, białogłowa.
Obserwując słownictwo, jakim posługują się teksty mówiące o kobietach, dojść można do wniosku, że kultura hip-hop jest kulturą skrajnie szowinistyczną. Suczka, niunia, fluszka, sztunia, lolitka, bitch i niekumata to wyrazy określające młodą dziewczynę, występujące w jednej tylko piosence hip-hopowej (Ascetoholix Suczki). Jakkolwiek brzmienie niektórych z tych słów ma nawet wysoką wartość estetyczną, to jednak ich konotacje, wynikające z kontekstu piosenki są zdecydowanie negatywne:
Napędzane na drinki za blink-blinki z twojej świnki.
Klubowe castingi suczek z rodowodem.
Do klubu podjeżdżają neoplanem.
Zgodnie z planem potem gdzieś nad ranem
z mokrym spodem odjeżdżają samochodem.
Idealne do poduszki, Yo, grzeczne córki i wnuczki
a w nocy grzeszne suczki, Yo.
Skąpe ciuszki, nóżki prócz nich różki.
Bo typowa suczka to zmanierowana,
wytapetowana dama z symptomami megalomana
rozchwytywna z rana przez tych z innym widokiem,
oblanych śliny potokiem jak sokiem lepkim.
(Ascetoholix Suczki)
Obraz dziewczęcia, jaki jawi się w powyższym fragmencie, to portret łasej na pieniądze (blink-blinki, rzeczownik o charakterze onomatopeicznym), prostytuującej się w klubach nocnych zakłamanej (raz grzecznej, kiedy indziej grzesznej) nastolatki. Wyraz suczka, prócz tego, że konotuje wysoką skłonność do kopulacji, opatrzony przydawką z rodowodem, reifikuje postać dziewczyny, sprowadza ją do roli pożądanego towaru seksualnego z wysokiej półki. W tekście Ascetoholixu obraz kobiety nie jest jednak ordynarny, co więcej, piosenka opisuje rzeczywiste zjawisko społeczne. Jednak w tekście Materialna dziwka Peji, określenia kobiety są już bardzo wulgarne: lanca, babera, dziwka, kurwa, trzecioligowa artystka z wyjechaną reputacją. Tu także kobieta jest sprowadzona do roli obiektu seksualnego, wykonawcy czynności seksualnych, nazywanych targaniem, zarzucaniem nóg na plecy, ruchankiem, zarabianiem na stojaka, lekcją francuskiego, chowaniem głowy w nogi. Kanwą zwulgaryzowanego, seksualnego obrazu kobiety jest stereotyp żądnej pieniędzy i dóbr kobiety-materialistki. Hipotezę tę potwierdza także współwystępowanie w piosence Kręć mi dupą Tedego wulgarnych nazw kobiety (dupa, dziwka, klientka, pizda) i nazw podstawowej antywartości w świecie hip-hopu, czyli komercji (hardcore'owa komercja, haka (fonetyczny zapis skrótu poprzedniego wyrażenia), komercha, bauns).
Na przykładzie wizerunku kobiety w tekstach hip-hopu znów widać, jak trwale relacja człowiek-pieniądz porządkuje hip-hopowy obraz świata.
(C) Wyzyskiwani i wyzyskiwacze - problemy społeczne :
Podobnie do subkulturowej mapy społecznej, struktura problemów społecznych także jest dychotomiczna. W zasadzie, język hip-hopu postrzega dwie klasy równie ważnych i doskwierających problemów. Są nimi bolączki wynikające z niedoboru pieniędzy i ich nadmiaru. Pierwsza klasa problemów dotyka te grupy, które identyfikowane są ze wspólnotą twórców i adresatów kultury hip-hop, druga zaś, analogicznie, związana jest z ich wrogami. Trzeba zauważyć, że są to problemy typowe dla krajów postkomunistycznych, zaś teksty hip-hopu sytuują je zawsze w przestrzeni polskiego miasta.
W piosenkach hip-hopu nędza jest głównym źródłem zła w świecie:
Trzy i pół stówy zasiłku
Osiem stów pensja
Recesja jest jak presja
Stres bo nie stać cię by przetrwać
Płacz, trudności, przejścia
Z miejsca rodzi się agresja
Nie jest tak?
(5 2 Dębiec Konfrontacje)
Grupka bezsilnego bydła, zdychają nie chcąc wytrwać
I ucieczka w narkotyki, riki tiki, max rozjebka
(Peja Właściwy wybór)
Nędza, bida, bagno, szarzyzna w konsekwencji powodują plagę uzależnień od narkotyków (WFD Aluminium: ...nowe ofiary aluminium folii, coraz więcej zombi w metropolii...), stagnację, rozboje (wóda i rozróba), agresję, zastój intelektualny, lenistwo, bezrobocie. Jednakże, problemy te nie powstają samorzutnie, język hip-hopu obarcza bowiem odpowiedzialnością za nie zamożnych i klasę rządzącą:
...ja tramwajem a ty w limo
ja z grubą babą ty z łatwą dziewczyną.
ja co dzień rano zapierdalam by kasę skręcić
ty zgarniasz tysiące choćby z jednej pieczęci
i to ja jestem ten zły?
Bo mam sumienie?
Będąc głupim obserwując jak napychasz kieszenie
za zwykłe pierdolenie o dupie maryny
willa z działką na pół gminy.
Zła gra do dobrej miny
Persona non grata od Paryża po Dakar
To twój świat, a gapisz się jak w pizdę szpak
fortuny smak.
A dla mnie resztki
realia zawijam w pletki
by uciec przed tym problemem
gdzie czas nakręca pieniądz pieniądz
nakręca ścieme.
(O.S.T.R. A.b.c.)
51 stan Polska, realizm nie fikcja oparta na paradoksach,
sterowany handel naszymi uczuciami,
dozwolony owoc, przechodzimy przez to sami,
koncertowy dumping, praca na własny rachunek,
kicz prowokacyjny, który psuje wizerunek,
rakotwórcze środowisko, ostry balet w kuluarach,
musisz radzić sobie sam, wiara w nich przestała działać,
uwłaszczenie, wywłaszczenie, dociążenie co jest grane?
Starasz się jak możesz, a tu znowu przejebane,
triumf zbiera ignorancja, populizm, pieniądz guru,
51 stan, emancypacja rozumu,
spisane dzieje głupot, chociaż przesiane miłością,
nasze własne inferno, bardziej przesiane nicością,
mocniejsze raporty, iskra za iskra na stykach,
płacąc za błędy elity, pytasz z czego to wynika,
teatralizacja osób na najwyższych stanowiskach.
(Jeden Osiem L 51. stan)
Klasa rządząca obija się za pieniądze podatników, liczy honor w baksach (dolarach), podczas gdy blokowiska spowija bieda i brak szans na lepsze życie. Muzyka hip-hop, która pełni swoistą misję społeczną, wbrew oczekiwaniom nie formułuje jednak wizji socjalistycznej utopii równości. Autorzy proponują ubogim dzieciom brudnych osiedli życie zgodne z etyką autentyczności w wersji Charlesa Taylora (choć oczywiście, nie określają tego w ten sposób). Wartościami, które pomogą przeskoczyć niski status ekonomiczny, wybić się, wzlecieć, wygrać, odbić się od dna są praca, ambicja, upór w dążeniu do celu i szacunek dla osiedlowych korzeni.
2.4 Uliczny artysta z misją :
Wobec trapiących hip-hopowy świat problemów, twórca hip-hopu (raper) pełni swoistą misję. Jego rolą jest polaryzować porządek społeczny, oddzielać dobro od zła i zwalczać pokusy świata złych:
...świat pełen pokus, jak baśnie pełne smoków,
jak paladyn szlachetnie mieczem smoczy łeb zetnę...
(Owal/Emcedwa Pełen pokus)
Autor, występując z pozycji apostoła etosu autentyczności, zwraca się do słuchaczy przeważnie w drugiej osobie, posługując się trybem rozkazującym. W zasadzie w każdej piosence hip-hopowej występuje tryb rozkazujący, co świadczy na korzyść tezy, że twórca ma w owej subkulturze pozycję uprzywilejowaną, jest uprawniony do wytyczania systemu wartości i antywartości, grożenia:
Głos ma Dębiec
Na wstępie cię zgnębię
Więc lepiej zejdź ze mnie
Wiesz że szczerze nie chcę
Bym na nerwach łeb tak zdeptał żebyś nie wstał
Zemsta z Dębca, słuchaj Frencla...
(5 2 Dębiec [i/Kto?![/i])
Swoją wyróżnioną funkcję autorzy podkreślają także wymieniając swoje pseudonimy na początkach każdego tekstu (np. Mówi Tedzik, Głos ma Dębiec, Słuchaj Peji). Nie manifestują jednak swojej odrębności względem wspólnoty odbiorców hip-hopu, przeciwnie, próbują się z nią identyfikować (np. Ja reprezentuję moich ludzi, a oni reprezentują mnie! w piosence Głucha noc Peji)
Środowisko twórców kultury hip-hop nie jest homogeniczne i bezkonfliktowe. Osią antagonizmów, które w nim występują, jest zjawisko komercjalizacji muzyki hip-hop. Wyznacznikiem komercyjności danego rapera czy jego składu (zespołu) jest częstotliwość nadawania jego muzyki w stacjach radiowych i telewizyjnych. Im jest ona wyższa, tym bardziej uzasadnione etykietowanie danego autora wyrazami komercha, haka, szmata, cieć, intruz, faszysta. Nazwanie rapera jednym z powyższych określeń ma niesamowicie dużą moc perlokucyjną, bowiem wytwarza nowy fakt społeczny akceptowany od razu przez całe środowisko. W ten sposób wykluczeni z grona prawdziwych, autentycznych, swoich i przeniesieni do grupy innych i fałszywych zostali Peja oraz Liroy, których pseudonimy pojawiają się w niemal każdym tekście mówiącym o komersze i pieniądzach.
3. Świat niespójny i fragmentaryczny:
Obraz świata, jaki wyłonił się w toku powyższej analizy, cechuje wyraźna polaryzacja oparta o opozycję, którą kształtuje relacja człowiek-pieniądz. Społeczeństwo podzielone jest na biednych i bogatych, żądnych pieniędzy i ignorantów materialnych. Problemy społeczne polegają bądź na nędzy, bądź na otumaniającym bogactwie, zaś twórcy hip-hopu tworzą muzykę autentyczną, nieprzynoszącą zysków albo komercyjną, dochodową. W konfrontacji ze światem rzeczywistym, owe opozycje wydają się być nielogiczne i prowadzące do rażących niespójności. Deprecjacja pieniądza skutecznie łagodzi frustracje projektowanych odbiorców hip-hopu, jednak kłóci się z podstawowymi zasadami rynku, którego uczestnikami są także raperzy, produkujący i sprzedający swoje płyty. Wynika stąd, że autorzy, tak zaciekle walczący z fałszem i obłudą, negują wartość pieniędzy (hajsu, forsy, szmalu), które sami zarabiają wydając własną muzykę, zatem sami są jednak w pewnym stopniu obłudni i fałszywi.
Obraz świata determinowany przez język tekstów hip-hopu jest także bardzo fragmentaryczny, nie obejmuje bowiem wielu zjawisk, które przyczynują osie opozycji społecznych. Na przykład, policja etykietowana jest najliczniejszymi i najsilniejszymi wulgaryzmami języka hip-hop, ponieważ gnębi biedne, pogrążone w nędzy dzieci bloków. Język hip-hopu nie znajduje jednak określenia dla przyczyn owego gnębienia, teksty nie opowiadają o przewinieniach młodych awanturników, nie wyjaśniają, dlaczego to właśnie oni są ofiarami policji. Jeżeli już tekst eksplikuje w jakiś sposób ów antagonizm, to winy ziomów są bagatelizowane, np. parę piwek się wypiło, w nocy do domu wracałem... (Peja Głucha noc).
Podsumowując, dodać należy jeszcze, że hip-hopowy obraz świata jest zwulgaryzowany, co zawdzięcza nagromadzeniu konwencjonalnych wulgaryzmów i wyrazów występujących w funkcji wulgaryzmów. Dla ilustracji, w piosence Materialna dziwka Peji wulgaryzmy stanowią 4 procent wszystkich słów, zaś w Kakofonii autorstwa O.S.T.R. - 2,5 procent. Stopień wulgaryzacji języka okaże się wyższy, jeżeli policzymy ilość wulgaryzmów przypadających tylko na występujące w piosenkach wyrazy niepuste semantycznie. Analiza wybranego materiału językowego doprowadziła do rekonstrukcji obrazu świata determinowanego przez język hip-hopu. Jest on jednak tylko fragmentem ram doświadczenia społecznego obecnego w kulturze hip-hop, przede wszystkim dlatego, że w analizie pominięty został tzw. podziemny nurt hip-hopu. Niemniej jednak, w rezultacie powyższej pracy pojawiają się pytania o społeczne przyczyny takiej, a nie innej wizji świata w subkulturze hip-hop, którymi jednak zająć się należy już na gruncie socjologii.
4.Filary hip hopu :
Podkłady muzyczne tworzone przez DJ-ów, rymowane melodeklamacje raperów, breakdance oraz graffiti uznaje się na ogół za cztery filary całej kultury hip-hopu.
Muzyka :
Niektórzy twórcy (tzw. producenci) tworzą muzykę hip-hopową od początku do końca, podstawową dla hip-hopu jest jednak technika samplowania i loopowania, polegająca na zapętlaniu i miksowaniu niewielkich fragmentów dźwiękowych, zaczerpniętych bądź to z płyt innych wykonawców bądź to z zestawów próbek (sampli), przygotowanych specjalnie do tego typu zastosowań (breakbeat). Taka metoda komponowania, oparta o cytat i iterację, wbrew pozorom daje nieraz znakomite rezultaty - produkcje fascynujące brzmieniowo i wartościowe artystycznie, chociaż w wielu skrajnych przypadkach wymyka się tradycyjnie pojmowanej oryginalności. Tak jest na przykład kiedy samplowana jest znaczna część kompletnej aranżacji muzycznej. Problemów przysparza też sampling z nagrań solowych innych artystów, szczególnie nie hip-hopowych. Sampling daje hip-hopowym utworom charakter i głębię i jest źródłem tak charakterystycznych dla tej muzyki specjalnych efektów. Samplowane fragmenty nabierają w nowym kontekście nowego życia i nowej jakości, do czego jednak twórcy oryginalnych brzmień często nie odnoszą się pozytywnie, a chroniące własność intelektualną wytwórnie płytowe grożą akcją sądową. W Polsce np. miały miejsce w tym względzie konflikty miedzy Wzgórzem Ya-Pa-3 a Czesławem Niemenem, a kilka lat później między Peją a Stanem Borysem. W rezultacie producenci beatów są pod presją używania krótkich i zmienionych, praktycznie nierozpoznawalnych fragmentów, lub nawet w ogóle zaniechania techniki samplowania bez zgody oryginalnego autora. Hip-hopowi kompozytorzy mogą też, w miarę posiadanych możliwości, używać jakichkolwiek metod skomputeryzowanej i tradycyjnej muzyki.
Początkowo do robienia hip-hopowych imprez wystarczał mikrofon i dwa gramofony. Przełomem było odkrycie przez Grand Wizard Theodore'a scratchowania - czyli techniki szybkiego poruszania w przód i tył płytą położoną na talerzu gramofonu i uzyskaniu w ten sposób charakterystycznego dźwięku "szurania", na przemian pogłaśnianego i wyciszanego. Nastąpiła błyskawiczna ewolucja i coraz więcej DJ-i tworzyło swoje indywidualne triki. W ten sposób gramofon stał się właściwie pełnoprawnym instrumentem, gdyż okazało się że można "zagrać" na nim dowolny dźwięk, a "turntablizm", czyli "granie" na dwóch gramofonach jednocześnie, urosło do rangi sztuki, wymagającej niemal ekwilibrystycznej sprawności i całych lat ćwiczeń. Jeszcze inną techniką która ewoluowała wraz z rozwojem hip-hopu jest human beatbox – naśladowanie różnych dźwięków (mogące z powodzeniem zastąpić instrumentalny akompaniament) i tworzenie rytmu ustami.
Rap :
W Ameryce warstwa liryczna rapu opiera się na slangu używanym w czarnych gettach. W Polsce hip-hop odwołuje się do języka ulicy - hip-hopowe teksty są doskonałą manifestacją rapowego, jak i ogólnie "osiedlowego" slangu oraz języka używanego przez młodzież. Niecenzuralność rapowych tekstów jest głównym źródłem kontrowersji, jakie wzbudza hip-hop. Silny nacisk kładzie się na sprawne władanie językiem przez MC, cenione są oryginalne rymy, umiejętności poetyckie i interpretacyjne (każdy raper wykonuje tylko swoje własne teksty), niespodziewane zbitki słowne, sprawne improwizowanie (Freestyle), no i oczywiście dobry "flow", czyli jak potok słów płynie do beatu. Przekaz, który ma być autentyczny, w znacznej mierze nawiązuje do własnych przeżyć i otoczenia autora, a co za tym idzie hip-hopowe produkcje są zbiorowo w unikatowym stopniu autoportretem pokolenia ich twórców. Raperzy są elokwentnymi gwiazdami hip-hopu - postaciami popularnymi wśród hiphopowych środowisk, jak i medialnie.
Taniec :
Z prywatek Bronksu i Harlemu wyrósł kolejny składnik kultury hip hopu: breakdance. Wyłonił się on dzięki wprowadzeniu przez DJa Herca techniki wydłużania za pomocą dwóch egzemplarzy tej samej płyty tzw. break (czyt. brejk), czyli fragmentu utworu z bogatą linią perkusyjną stanowiącego swego rodzaju chwilowe "złamanie" stałej rytmiki utworu. Rozpoczęcie przez DJa zapętlania breaka było jednoczesnym sygnałem dla b-boys i b-girls (b pochodzi od break) by rozpoczęli swój taniec. Jego wykonawcy przykuwają uwagę płynnymi ruchami, gimnastyczną sprawnością i figurami akrobatycznymi. Widowiskowości dodaje niewielka powierzchnia, na której realizowane bywają najbardziej nawet skomplikowane układy. Mieszanka różnorodnych wpływów kulturowych wzbogacała breakdance o nowe kroki i triki.
Graffiti :
Malowanie i pisanie po murach bloków, kamienic, budynków publicznych, na stacjach metra i po wagonach pociągów powiązane z innymi rodzajami hiphopowej aktywności. Przeważnie odbywa się to bez zgody właściciela malowanego obiektu, a więc przez "establishment" uznawane jest za przejaw wandalizmu. Dzieło zostaje zamalowane na polecenie właściciela budynku i znika bezpowrotnie, chyba że zostało sfotografowane i opublikowane. Czasem odbywają się tzw. jamy (czyt. dżemy), czyli imprezy okolicznościowe podczas których ściany oddane grafficiarzom są legalnie malowane.
Ludzie mylnie byle bazgrol na murze zwą "graffiti", gdy on z tą sztuką nie ma nic wspólnego, a już najmniej słowa nawołujące do nienawiści do jakiejś grupy ludzi, czy choćby klubu sportowego. Graffiti z założenia przedstawia hasła pozytywne, dotyczące wolności czy pokoju. Dziś przeważnie w artystyczny sposób namalowany tag (czyli ksywka, pseudonim) podświadomie ujawnia bunt grafficiarza wobec rzeczy, które mu się nie podobają np. nierówność, nieuczciwa polityka osób rządzących krajem.
Dzięki murom grafficiarze często pozdrawiają zaprzyjaźnione ekipy i pokazują swój styl, oryginalność i umiejętności. Za pomocą pociągów można pokazać swe dzieło w odległych miejscach.
Istnieje szeroko rozwinięty slang grafficiarzy. W którym np. "wypad na yard" (czyli zajezdnię pociągów) owocuje "wholecarami" (czyli pomalowanymi w całości wagonami).
5.Historia powstania hip hopu w Polsce :
Breakdance do Polski trafił w połowie lat 80. Przypuszczalnie za sprawą filmu Steana Leatana "Beat Street", który zrobił wielką furorę w Europie po festiwalu w Cannes. Pierwsze mistrzostwa polski odbyły się już w roku 1985 w Piotrkowie Trybunalskim. Z całą pewnością pierwsza grupa w Polsce to Be-Bop, która została założona ok. 1986, tj. w dwa lata po sukcesie filmu "Beat Street". Po wielkim Bumie Breaka w roku 1987 zostaje założona we Włocławku grupa Scrab Beat, której to liderem i założycielem jest Robert Nieznański. Trzeba także wspomnieć o grupie Gold Streat Boyz z Kołobrzegu. Ogólnie mówiąc pionierami Breakdance'a w Polsce były na pewno dwie grupy Be-Bop (później Broken Step) i Scrab Beat.
Muzyka hip-hopowa w Polsce na szerszą skalę pojawiła się w latach 90. XX wieku, z kilkuletnim, w stosunku do zachodniej Europy, opóźnieniem (choć w latach 80. pojedyncze utwory rapowe, z udziałem samplera tworzyli Deuter, Kult, czy Dezerter). Na początku lat 90. pojawił się zespół Salem z płytą Skate, następnie zespół Bad Master C. Jednak pierwszą bardziej znaną produkcją okazała się wydana w 1995 płyta Wzgórza Ya-Pa-3.
Niedługo potem zaczął się prawdziwy boom wraz z pojawieniem się płyty Alboom Liroya z Kielc, okrzykniętego twórcą polskiej odmiany gangsta rapu. Mimo, że płyta ta osiągnęła półmilionowy nakład, duże zachodnie koncerny w Polsce nie chciały inwestować w raperów. Wkrótce z własną płytą zadebiutował Kaliber 44 z Katowic. Płytę w nakładzie 50 tys. egz. wydała S.P. Records - mała wytwórnia, znana z płyt Kultu i Kazika, który ze swoim zespołem już w 1989 roku nagrał hiphopowy utwór "45-89", a w latach 90. Spalam się, Spalaj się! i Oddalenie - pierwsze polskie płyty rapowe. SP Records wydało również składankę, gdzie obok Kalibra i Wzgórza debiutowały młode zespoły m.in. Trials X i 1kHz z Warszawy, czy SA Prize z Częstochowy.
Polscy raperzy wcześnie dopatrzyli się podobieństwa między gettami miast amerykańskich a polskimi blokami i blokowiskami, z którymi hip-hop na stałe się zidentyfikował. Na scenie warszawskiej zaistniały zespoły takie jak Molesta, Warszafski Deszcz (dawniej 1kHz, Trzyha), ZIP Skład, wkrótce po nich OMP, Mor W.A., Płomień 81, RHX oraz bardzo aktywny od samego początku organizator i producent DJ 600 V. W Poznaniu i całej Polsce popularność zyskał Slums Attack i jego lider Peja, którego album Na legalu? dostarczył kilku hitów i okazał się dużym sukcesem, co przełożyło się również na ilość sprzedanych płyt.
Oprócz przeważającego w kraju "ulicznego" nurtu hip-hopu, pojawiły się i inne odmiany gatunku. Na Śląsku rozbłysnęła gwiazda zespołu Kaliber 44, którego pierwsza płyta, Księga Tajemnicza. Prolog, reprezentuje gatunek nazwany hardcore-psycho rapem z uwagi na mocne brzmienie i teksty o psychodelicznym wydźwięku. Jego twórca, Magik po odejściu z Kalibra aż do samobójczej śmierci z końcem roku 2000 robił rap z Rahimem i Fokusem w zespole Paktofonika, którego styl odbiegał znacznie od produkcji Kalibra. Album Kinematografia Paktofoniki uważany jest za kluczowy dla ewolucji polskiej sceny, dzięki której Paktofonika otrzymała wiele nagród oraz została uznana za najlepszą grupę HipHopowa w Polsce w latach 2000-2002. Fokus i Rahim kontynuują w składzie Pokahontaz.
Część sceny odbiegającą od wizerunku "raperów z ulicy" dziennikarze darzą większą sympatią i określają mianem "inteligentnego hip-hopu". Zaliczani do niego są wykonawcy tacy jak Paktofonika, Abradab, Eldo z zespołem Grammatik, Fisz, Łona, czy O.S.T.R. (który jest jednak na swój sposób "hardkorowcem"). Niektórzy z tych artystów, jak i Kanał Audytywny, reprezentują ewolucję hip-hopu w kierunku form bardziej abstrakcyjnych. Oprócz zespołów, które zdobyły szerszą popularność, a co za tym idzie osiągnęły sukces finansowy, istnieje też ogromny tzw. underground (podziemie) – zespoły tworzące dla własnej satysfakcji, szukające wytwórni, czy też same z różnym skutkiem zajmujące się produkcją i dystrybucją i znane zazwyczaj tylko zainteresowanym. Przykładem zespołu z wieloletnim stażem, który nigdy nie wydał "legalnej" płyty jest warszawska Sfera, albo THS Klika, warszawski zespół który przez wiele lat był underground'owym składem i dopiero w 2006 r. wydał legalną płytę liryka chodnika . Wśród stosunkowo nielicznych w polskim hip-hopie kobiet wymienić należy weteranki Aśkę Tyszkiewicz - raperkę, wokalistkę i działaczkę ze Szczecina grającą w zespole Snuz, oraz warszawski zespół Paresłów.
W 2001 pojawiły się pierwsze filmy dokumentalne o polskim hip-hopie. Film Blokersi Sylwestra Latkowskiego, który wywołał sporo kontrowersji, zainteresował hip-hopem publikę spoza hiphopowego środowiska. Również Men In Black - podziemny film o graffiti, oraz książka Andrzeja Budy Historia kultury hip-hop w Polsce 1977-2002. Kolportowane były drukowane magazyny zajmujące się obszernie tematyką hip-hopu, wśród nich Ślizg (nie jest wydawany od stycznia 2007), Klan, Magazyn Hip-Hop.pl, Magazyn Hip Hop.
Lata 2001-2004 to czas rywalizacji raperów. Na wolno pojedynkowali się Tede i Eldo, oraz ich ekipy - Gib Gibon Skład i Obrońcy Tytułu. Za pośrednictwem prasy walczyli poznaniacy - Peja i Gural. Studyjny pojedynek odbyli też Mes z Warszawy i poznaniak Mezo, poróżnieni o pseudonim. Lata 2004-2005 to kolejny beef - tym razem pomiędzy Pihem i Dużym Pe. W 2006 głośno zaczęło się mówić o beefie pomiędzy Tede (i jego wytwórnią Wielkie Joł) a składem Płomień 81 (Onar i PeZet). Zaistniała sytuacja zrodziła się po zdissowaniu Tedego przez Onara w ostatniej zwrotce utworu "Co jest?". Tede odpowiedział kawałkiem "Zamknij pysk". Następnie w ciągu paru dni pojawiły się kolejne kawałki z tej wojny - Płomień 81 "Kiedy powiem na osiedlu" i ze strony Tede "68".
W Polsce rozpoczęła się także postępująca komercjalizacja hip-hopu - obecność w mediach i stacjach radiowych tzw. "hiphopolo" (np. zespoły Jeden Osiem L, Verba) i paradoksalnie coraz mniejsze nakłady płyt, spowodowane wyparciem tradycyjnych kompaktów przez format mp3. Komercjalizacji nie ulegają jednak pozostałe elementy hip-hopu. Od roku 2005 media powoli odwracają się od hip-hopu. W radiu nadaje się coraz mniej polskiego rapu. Poznikały niektóre magazyny i strony internetowe, a wśród nawet czołowych wykonawców zauważyć można powrót do "nielegali" i darmowych lub płatnych ofert internetowych. Przyszłość pokaże, czy jest to trwała redukcja popularności hip-hopowej muzyki, czy też cykliczna koniunktura.
6.Opinie użytkowników RD :
6.1 % udział rapu w miastach :
Ilość osób słuchających rapu w małych miastach jest procentowo porównywalna do osób słuchających rapu w większych miastach.
6.2 Wulgarne kawałki :
Anty liroy i liroy - kołysanka dla przyjaciół
Czy młodzi którzy słuchają takich kawałków sami stają się wulgarni ??
- ...raczej nie, to już od nich zależy czy będą wulgarni czy nie, to zależy tylko od nas i naszego wychowania czy jesteśmy wulgarni czy nie.
6.3 Czy odbiorcy rapu są osobami z wykrztałceniem ?
Osoby słuchające rapu czują się obrażone gdy mówi się że odbiorcy rapu są osobami bez wykształcenia i bez poczucia własnej wartości.
6.4 Czy osoba w szerokich spodniach jest zagrożeniem dla społeczeństwa?
Policja i ludzie gdy widzą takiego wypasiora w szerokich spodniach to kojarzą go raczej trochę z tym złym ("Jak Cię widzą tak Cię piszą"), osoby w luźnych ciuchach kojarzone są z amerykańcami którzy chodzą w szerokich spodniach ze spluwami za paskiem.Osoba która ma zgoloną głowę na łyso i chodzi w szerokich spodniach jest postrzegana jako zagrożenie dla otoczenia i przykuwa większą uwagę policji i społeczeństwa.
autor i źródło :
Julia Krysztofiak
Uniwersytet Warszawski
Akademia Artes Liberales
Warszawa, 23. kwietnia 2004
Bibliografia:
1. Anusiewicz, Janusz: „Lingwistyka kulturowa. Zarys problematyki.”, Wrocław 1994
2. Anusiewicz, Janusz: „Kulturowa teoria języka. Zarys problematyki.” w: „Język a kultura” tom I, pod red. J. Anusiewicza i J. Bartmińskiego, Wrocław 1991
3. Austin, John Langshaw: „Mówienie i poznawanie”, Warszawa 1993
4. Buda, Andrzej: „Historia kultury hip-hop w Polsce 1977-2002”, Głogów 2001
5. Taylor, Charles: „Etyka autentyczności”, Kraków 2002
6. Thomasson, Amy: „Fiction and metaphysics”, Cambridge 1999
Ostatnio zmieniony przez Gość 2008-02-29, 21:07, w całości zmieniany 12 razy
Pomógł: 52 razy Wiek: 24 Dołączył: 04 Lip 2007 Posty: 5631 Skąd: uLiCe DeGie
Wysłany: 2007-12-07, 19:23
vans38 napisał/a:
Kaliber 44 Aluminium
mała pomyłka to nie K44 tylko WFD
_________________
***
***
Gość
Wysłany: 2007-12-07, 19:28
Poprawione ;)
I prośba do moderatorów, juniorów adminów i administratorów : dalo by sie umiescic ten temat w jakims widocznym miejscu ? bo temat jest naprawde ciekawy i wyczerpujacy , wiec kazdy powinien sie z nim zapoznac ;)
w malych miastach tez slucha mnostwo osub slucha w moim procentowo to poruwnywalnie do tych wiekszych jak nie tyle samo a tak to ogulnie ok tylko to mnie w korzylo o malych zawsze nic <lol2>
_________________ europejczycy nie pamientaja historii
w malych miastach tez slucha mnostwo osub slucha w moim procentowo to poruwnywalnie do tych wiekszych jak nie tyle samo a tak to ogulnie ok tylko to mnie w korzylo o malych zawsze nic <lol2>
chłopie zainstaluj Mozillę Firefox bo on ci przynajmniej błędy podświetli i jakoś skoryguje :P
a odnośnie tematu to widziałem to kiedyś na jakiś stronie internetowej :P nie jestem pewny właśnie
[ Dodano: 2007-12-08, 21:42 ]
vans38 napisał/a:
Dla ilustracji, w piosence Materialna dziwka Peji wulgaryzmy stanowią 4 procent wszystkich słów, zaś w Kakofonii autorstwa O.S.T.R. - 2,5 procent.
jestem ciekaw ile procent stanowią wulgaryzmy w Anty Liroyu :D
_________________ "This is how I really talk FUCK what you really thought Now I'm really pop
"
i Dla tego pisze osub poruwnywalnie ogulnie ???
gdyby miał mozzile to ona by mu te błędy zaznaczała :P
_________________ "This is how I really talk FUCK what you really thought Now I'm really pop
"
Gość
Wysłany: 2007-12-08, 21:55
pdg_zolniez napisał/a:
Stachu napisał/a:
on chyba ma Mozille z tego co widać
i Dla tego pisze osub poruwnywalnie ogulnie ???
gdyby miał mozzile to ona by mu te błędy zaznaczała :P
dokładnie , zaznaczyła by te błędy ale czy On ma zamiar je poprawić :D to już chyba inna sprawa, ale nieodbiegajmy od głównego tematu.
Jeżeli chodzi o kawałki liroy-a to jest w nich bardzo duży stopień wulgaryzmów np. kawałek : Liroy - kołysanka dla przyjaciół. Czy młodzi którzy słuchają takich kawałków sami stają się wulgarni ??
no ale to widać kto z czego korzysta w prawym dolnym rogu
ty dopiero teraz to zobaczyłem <jupi>
Stachu napisał/a:
ja uważam że nie to już od nich zależy czy będą wulgarni czy nie
zgadzam się z tobą to zależy tylko od nas i naszego wychowania czy jesteśmy wulgarni czy nie
_________________ "This is how I really talk FUCK what you really thought Now I'm really pop
"
Gość
Wysłany: 2007-12-08, 22:27
Stachu napisał/a:
no ale to widać kto z czego korzysta w prawym dolnym rogu
też to dopiero teraz zauwarzyłem , ale coś jest nie tak bo ja korzystam z mozilli a wyswietla internet explorer.
Podstawowe filary kultury hip hopu to :
- graffiti,
- rap,
- break – dance.
niektórzy kojarzą z hip hopem również deskorolkę (po części się tu zgodzę) jednak deskorolka związana jest z muzyką punk rockową.Deskorolkę łączy z hip hopem fakt że większość skaterów nosi szerokie ciuchy i słucha rapu które bezwzględnie dotyczą kultury hip hopu.
PWT [Usunięty]
Wysłany: 2007-12-08, 22:56
Jeszcze nie przeczytałem tego referatu, ale za kilka dni powinienem się do tego zebrać.
Jednak niezgodizłbym się tych wykresem na opozycję.
Mnie to osobiście obraża takie stwierdzenie, że odbiorcy rapu są osobami bez wykształcenia i bez poczucia własnej wartości, bo przeciez sam jestem odbiorcą rapu Po prostu ubliżaja mi takie epitety!!!
jakiś socjologiczny wywód....nie żebym nie rozumiał ocb, ale po co to wszystko? kto chce, się uświadamia praktycznie... a nie czytając jakies referaty.....
Gość
Wysłany: 2007-12-09, 01:49
Czy osoba w szerokich spodniach budzi większe podejrzenia u policji niż zwykły przechodzień.Czy zauważyliście że np. w supermarketach ochrona właśnie takie osoby obserwuje najczęściej.Czym to jest spowodowane ?
Czy osoba w szerokich spodniach budzi większe podejrzenia u policji niż zwykły przechodzień.Czy zauważyliście że np. w supermarketach ochrona właśnie takie osoby obserwuje najczęściej.Czym to jest spowodowane ?
święta prawda jesteśmy zagrożeniem dla społeczeństwa <lol2>
_________________ Pamiętasz te dziewczyny? byłby słodkie jak miód
Dziś to materialistki co chcą Porsche i chuj
Plastikowy świat pełen plastikowych Barbie
Pop-kultura dzieciaków gównem plastikowym karmi
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum