Merol
Friend

Pomógł: 8 razy Wiek: 19 Dołączył: 05 Cze 2008 Posty: 1519 Skąd: Płock

|
Wysłany: 2008-09-22, 23:07 Oddychanie w Procesie Mówienia
|
|
|
Oddychanie w procesie mówienia[/center]
Oddychanie jest czynnością zautomatyzowaną i odbywa się poza naszą świadomością. Jednak w toku mówienia musimy zadbać o to, aby oddychanie stało się procesem świadomym i zależnym od naszej woli. Dzięki temu oddech stanie się dynamiczny, podporządkowany zasadom oraz prawom sztuki pięknego mówienia. Jakość brzmienia głosu oraz nasze możliwości interpretacyjne zależą w znacznej mierze od przebiegu funkcji oddechowych. Naszym celem będzie ćwiczenie tych funkcji, które doprowadzi do swobodnego operowania oddechem podczas mówienia. W mówieniu najbardziej korzystny jest tzw. oddech pełny z podparciem przeponowym. Pamiętać należy również o tym, że oddech musi być bezgłośny i niewidoczny, wdech szybki (najlepiej jednocześnie ustami i nosem) i cichy, wydech długi, równomierny i dowolnie regulowany potrzebą tekstu. W uzyskaniu takiego oddechu pomogą nam ćwiczenia, które należy przeprowadzać systematycznie, stopniowo zwiększając stopień ich trudności.
Ćwiczenia
1) Ćwiczenia postawy mówiącego
- rozluźniamy barki i ramiona, np. poprzez wymachy i krążenie ramion;
- klatka piersiowa do przodu, ale tak, aby wyglądało to naturalnie;
- brzuch luźny, nie wciągnięty, nie skrępowany ciasnym ubraniem;
- kolana luźne;
- stopy w pozycji stabilnej, lekko rozstawione;
- wykonujemy ćwiczenie ześrodkowujące: głowa opada w dół pociągając za sobą resztę ciała.
2) Ćwiczenia przygotowujące do pogłębienia oddechu:
- wymachy ramion;
- rozluźnianie żuchwy poprzez żucie przy zamkniętych szczękach, masowanie stawów żuchwowych, opuszczanie żuchwy ku dołowi i podciąganie ku górze, ziewanie, opadanie żuchwy z czubkiem języka opartym na wewnętrznej powierzchni zębów;
- ćwiczenie kręgosłupa: siedzimy po turecku, najpierw w pozycji zgiętej, potem prostujemy się cały czas mówiąc głośno „aaaaaaaaaa”, tak, aby poczuć i usłyszeć różnice w brzmieniu głosu;
- głęboki wdech podczas podnoszenia rąk do góry, wydech przy opadaniu rąk (wdech-krótki, wydech-długi).
3) Ćwiczenia oddechu pełnego
- leżąc płasko na plecach, bez poduszek pod głową, kładziemy ręce przy biodrach i kilkanaście razy głęboko oddychamy, w fazie wdechowej nabieramy powietrze całą przestrzenią jamy ustnej i nosowej, w fazie wydechowej wydmuchujemy powietrze przez szczelinę lekko rozwartych ust, tak aby powietrze natrafiało na lekki opór warg. Jednocześnie obserwujemy, czy podczas wdechu unosi się nam lekko brzuch, a dolne żebra rozszerzają się.
- klękamy, opuszczamy się, z wyciągniętymi przed siebie rękami, oddychamy głęboko;
- kładziemy się na podłodze, nogi zgięte w kolanach pod kątem prostym kładziemy na krześle, oddech pełny powinien pojawić się samoczynnie po chwili.
4) Ćwiczenia oddechu z podparciem:
- stojąc wzdychamy głęboko, tak, żeby dolne żebra rozszerzyły się na boki, później próbujemy ten efekt uzyskać bez westchnienia, samym wdechem;
- stojąc, z rozchylonymi lekko ustami wąchamy piękny bukiet pachnących kwiatów (bezszmerowo): klatka piersiowa lekko unosi się i wysuwa do przodu, ramiona nie unoszą się, dolne żebra rozszerzają się, brzuch odrobinę się uwypukla, wydech powolny i spokojny;
- leżąc na plecach robimy wdech, lekko naciskamy dłonią mięśnie brzucha, wydychamy powietrze stawiając jednocześnie opór naciskającej dłoni, wymawiamy przy tym długie: fffffffffff;
- leżąc na plecach robimy szybki wdech, wydychamy powietrze kilkoma rzutami: z-z-z-z-z……..z-zzz-z-zzz-z-zzz;
- stojąc robimy wdech, wydychamy powietrze w 2, 3, 4, 5 gwałtownych dmuchnięciach;
- stojąc wykonujemy pełny wdech, wydech równy, powolny, w połączeniu z artykulacją głoski w;
- stojąc wyrzucamy szybko wyprostowane ręce w bok do poziomu w tym czasie robiąc szybki wdech, wydychamy powietrze opuszczając powoli ręce do nóg licząc w myślach 1,2,3,4,5…10;
- podobnie jak wyżej, tylko ręce podnosimy nad głowę;
- wykonujemy skłony w dół-wydech, do góry-wdech.
5) Ćwiczenia regulacji oddechu:
- liczymy przed płomykiem świecy tak, aby się nie chwiała;
- naśladujemy pszczołę: zzzzzzzzzzzzzzzzzz, tak długo, na jak długo starczy nam oddechu, ale tak, aby została jeszcze rezerwa powietrza w płucach;
- bawimy się w wyliczanki np. Siedzi chłop przy stole liczy oka w rosole: jedno oko, drugie oko, trzecie oko, czwarte oko itd.
- ćwiczymy swobodną regulację na zrytmizowanych tekstach literackich, np. na fragmentach „Pana Tadeusza” Adama Mickiewicza:
Słońce ostatnich kresów/ nieba dochodziło,/
Mniej silnie, ale szerzej/ niż we dnie świeciło,/
Całe zaczerwienione,/ jak zdrowe oblicze/
Gospodarza, gdy prace/ skończywszy rolnicze/
Na spoczynek powraca;/ już krąg promienisty/
Spuszcza się na wierzch boru/ i już pomrok mglisty,/
Napełniając wierzchołki/ i gałęzie drzewa,/
Cały las wiąże w jedno/ i jakoby zlewa;/
I bór czernił się na kształt/ ogromnego gmachu,/
Słońce nad nim czerwone/ jak pożar na dachu;//
Wykonujemy kolejne etapy ćwiczenia:
a) wdech przed każdym wersem,
b) wdech co dwa wersy,
c) wdech co trzy wersy,
d) wdech co cztery wersy,
e) wdech w miejscu średniówki i po wersie,
f) wdech przed każdym wyrazem,
g) rozłożenie pauz i wdechów z godnie w wymogami interpretacyjnymi tekstu.
W miarę wydłużania fragmentu tekstu mówionego na jednym wydechu, przyspieszamy tempo mowy, pogłębiamy wdech. Ćwiczenia wykonujemy stopniowo, każde przez kilka dni po 5-10 minut. Przechodzimy do następnego etapu dopiero wtedy, gdy opanujemy dobrze poprzedni.
- wymawiamy szereg samogłosek na jednym wydechu, małe litery oznaczają słabsze, delikatniejsze wypowiedzenie, duże-mocniejsze, samogłoski wymawiamy płynnie przechodząc od jednej do drugiej:
AaEeIiOoUu
AaeEiIoOuU
- wymawiamy szeregi samogłosek na jednym wydechu, każdą oddzielnie:
A!aaaaa
E!eeeee
I!iiiii
O!ooooo
U!uuuuu
- ćwiczenia szeptu: szept wymaga od mówiącego więcej ilości powietrza, wolniejszego tempa mówienia, wyrazistego artykułowania spółgłosek, dłuższego wymawiania samogłosek, bardzo wyraźnej i mocnej końcówki, ćwiczymy po jednym zdaniu:
W polu zatupotały konie.
Od tupotu kopyt pył po polu leci.
Wić się tobie wić.
Kiedy susza szosa sucha.
Idzie Sasza szosą suchą.
Trzy pstre przepiórzyce przeleciały przez trzy pstre kamienice.
Już trzyma mróz skrzyp słychać płóz.
Postrzępione skrzydła zaszumiały w liściach.
-ćwiczenia wydłużania fazy wydechowej, możemy wykorzystywać tu wszelkiego rodzaju wyliczanki wypowiadane na jednej fali wydechowej. Tempo szybkie, zwracamy uwagę, żeby końcowe głoski wersów były dobrze słyszalne. Przykładowa wyliczanka:
Było morze, w morzu kołek.
A ten kołek miał wierzchołek.
Na wierzchołku siedział zając
I nogami przebierając
Śpiewał tak:/
Łysy ojciec, łysa matka,
Łysy sąsiad i sąsiadka.
I ja także łysy byłem,
Łysą również poślubiłem,
Potem jeszcze coś przybyło
I to także łyse było.
I śpiewało sobie tak:/
Było może……
Początkowo możemy zrobić pauzę na wdech również po piątym wersie, potem staramy się tak gospodarować wydechem żeby wystarczył na cały tekst.
Do tego typu ćwiczeń możemy wykorzystywać również wierszyki, proponowany tutaj tekst o pingwinie dzielimy tak, aby jeden wdech wystarczył na jedno zdanie:
„Mówi pingwin do pingwina:/
– Mam ochotę na łyk wina
Lub malinowego soku,
Marzę o tym już od roku...
Dosyć mam tej słonej wody,
Nie smakują mi mdłe lody,
Za to chęć mam niesłabnącą
Zjeść raz w życiu na gorąco!/
Nasze zimne smakołyki
Trzeba wysłać do Afryki,
W zamian zaś tamtejsze ptaki
Niech nam przyślą ich przysmaki...”/
/Zbigniew Dmitroca, fr, wiersza „Pingwiny”/ |
|
|